
…
- Będzie mi Pani wymieniać monitor…
Czy dało by sie przenieść ikonki na nowy?
…

…
- Będzie mi Pani wymieniać monitor…
Czy dało by sie przenieść ikonki na nowy?
…

Druga w nocy.
Dzwonek wyrywa ze snu. Ktoś sapie w słuchawkę.
Komputer nie działa.
Co nie działa? Zawiesił się na jakimś programie? Był reset?
- Nie działa, nic się nie dzieje, a ja muszę pracować.
Hmm… Ciężko myślę nad ranem.
Stacja benzynowa musi funkcjonować…
Wizja podruży przejmuje dreszczem.Co to może być.
A może kable?
-Sprawdzi pan kable z tyłu.
.
..
…
….
-Momencik, tylko znajdę latarkę, bo nie ma prądu.
ERrrRrr#!mmrrrr!!!!!

Pecha ma żabka podłączona do internetu. Klikając na stronce możesz poruszać nóżkami.
http://www.conceptlab.com/frog/
Wczoraj wymieniłam monitor w jednym pokoju. Z biednej 14 na 17 cali. Używany przez grafika, ale w świetnym stanie.
Dziś telefon. “Monitor jest tak ciemny, że nie da się pracować, wymień mi na inny”.
Hmmm…. No, jest to możliwe. Był używany, stał już pół roku, może podłuższej pracy coś padło?
Nie ma problemu. Wymienię na inny. Załadowałam na wózek, ale coś mnie tknęło. Pójdę najpierw sprawdzić.
Siadam.
Patrzę.
Jasny. A jak to wygląda pod Wordem?
Ostry i jasny. Kolor dokumentu to super biel, bo jasność podkręcona, i kontrast też.
No o co chodzi?
- A bo widzisz… Programy działają w porządku… Ale przełącz na pulpit.
Przełączam. Ikonki tak jak mają być.
- Zobacz, tapeta jest za ciemna, w tamtym była jasna, a to móje ulubione zdjęcie…
Dobra, odpalam Photoshopa, rozjaśniam jpega.
- W porządku?
-Super, dziękuję, rewelacja!
Lubię Piżamę porno. Lecz przez ciemne zdjęcie chcieć wymieniać monitor?
Poruszam lewą nogą żabki. To uspokaja.

Mam na imię Vivian. Jestem redaktorem technicznym. Co to oznacza? Większość ludzi w firmie mówi “techniczna” uważając, że jestem od spraw technicznych.
Informatyka w naszej firmie nie ma.
A kto jest?
Ja jestem!
Trochę bałam się tej roboty, bo jestem raczej graficzką, a tu zostałam opiekunem stadka komputerów. Żeby to jeszcze normalne komputery. A tu oprócz pecetów stoją maki, serwery na linuxie, swicze, szafy krosownicze, ripy do drukarek i pełno innego tałatajstwa.
Czy znałam się na tym? Hmmm…. Nie specjalnie. Ale szybko się uczę.
W kontakcie z komputerem najważniejsze są pozytywne wibracje. Pewnie, trzeba się trochę znać, ale wibracje są ważniejsze.
Ile razy dzwoniliście do informatyka a gdy przyszedł okazywało się, że wszystko działa?
To jest właśnie to. Maszyny to nie tylko kawałki blachy i kłębki kabli. To istoty z duszą i charakterem. Intuicyjnie wiedzą kto tu rządzi, kto może je kopnąć lub pogłaskać. Jeśli sprzęt będzie oporny zostanie sformatowany, jeśli to nie wystarczy rozpruję wnętrzności i wyrwę bijący szybko procesor. Karą ostateczną jest zesłanie do ciemnego pokoju bez okien, gdzie pozbawiony pamięci będzie powoli umierał na półkach pełnych innych krnąbrnych i starych osobników.
Jestem jednak osobą o miękkim sercu, wolę pogłaskać niż bić, a komputerki to lubią. Łaszą się i popiskują cicho gdy je dotykam. I są wtedy grzeczne.
Urzyszkodnicy są gorsi. Niereformowalni, ograniczeni i nie bójmy się tego słowa, głupi po prostu.
Czy jest usprawiedliwieniem, że w większości to kobiety?
NIE!
BÓG JEST KOBIETĄ!
A JA TU JESTEM ZARAZ PO BOGU.
Witam na moim blogu. Dobre miejsce by sobie popisać.
Właściwie to nie wierz we wszystko. Prawda przetykana jest fikcją, a mały fałsz jest u podstaw.
Poezja we mnie gra cicho.
To jak skrzypnięcie dzwi.
W srebrnej mgle.
Migawki z opieki nad stadkiem komputerów