Prawie jak informatyk











{czerwiec 25, 2007}   Ukrzyżowanie krzyżówki

Przy okazji wymiany czegoś zainteresowałam się szybko migającymi literkami na ekranie.
Miła operatorka wytłumaczyła mi, że jest to generator krzyżówek, wybierasz słownik, ilość słów i jeszcze parę parametrów i tworzy wirówki, krzyżówki i panoramy. Świetny wynalazek.
- A wydrukujesz mi jedną?
-Eeeeee… No nie da się. Zobacz, przepisuję wszystko z monitora….
Patrzę. Rzeczywiście. Linijka po linijce literki spływają z rączek na papier. To tylko 15-20 minut na jedną.

Hmmm…
Program pisany w Paskalu jeszcze, uruchamia się pod DOSem. Nie bardzo może znaleść sieciową drukarkę.
A może zapiasać plik, i wydrukować później?
Jak nie, jak tak!
Jak gdzieś czytałam, lenistwo jest źródłem postępu. Ta pani była zbyt leniwa, by się nie męczyć przez ostatnie lata.



{czerwiec 6, 2007}   Pali się moja panno!

spalony_komputer.jpg

 

Nie, to nie jest zdjęcie z tej sytuacji.

 

-PRZYJDZ SZYBKO!!! KOMPUTER PISZCZY I ZARAZ WYBUCHNIE!!!

Siła spokoju. Wyłącz z gniazdka, zaraz przyjdę.

-JA SIĘ BOJĘ, ZARAZ WYBUCHNIE, PALI SIĘ!!!

No, co zrobić. Idę. Przed pokojem grupka rozpanikowanych kobiet. Boją się wejść :-)
Oczywiście nic już nie piszczy lecz spalenizną trochę śmierdzi.
Monitor zdechł.
Wymieniłam.

Ale gdyby coś się dzało, to przecież wyłączenie z prądu załatwiło by sprawę.
Miesiąc wcześniej poszedł dym z monitora w księgowości.
Kobiety też były przestraszone, lecz przytomnie wyłączyły z gniazdek monitor, komputer, kalkulator i czajnik.
To jest odpowiedzialne podejście, a nie tylko szalona panika.



{czerwiec 4, 2007}   Czy ktoś o mnie pamięta?

Sobota jest miłym dniem. Zupełna beztroska i lenistwo należy się każdemu po ciężkim tygodniu.
Lubię po obiadku przespać się chwilę, jak mówią: “Pół godzinki dla słoninki” .

Niestety ledwo położyłam głowę na poduszkę, wyrywa mnie dzwonek.
-Bo ty zakładałaś mi maila  tydzień temu, a  dziś przyjeżdzam do biura, a mi nie działa.

Podstawowe pytania: zresetowałeś, dobrze wpisałeś hasło, co nie działa…
Jak mi się nie chce walczyć w sobotę….
Dobra, nie jesteś pewien hasła. Zresetuję. Tu masz nowe hasło.
-I co, już działa?
- Nie, nic nie ściąga.
- Hmmm….. Zalogowałam się na skrzynkę.
- Nie ściąga maili, bo nie masz żadnych maili.
Aaaaaaaaa….. No, nie pomyślałem….

Mogłam zacząć od wysłania czegoś na próbę, ale wszystko i tak robiłam prawie przez sen…



itd.