Prawie jak informatyk











{czerwiec 4, 2007}   Czy ktoś o mnie pamięta?

Sobota jest miłym dniem. Zupełna beztroska i lenistwo należy się każdemu po ciężkim tygodniu.
Lubię po obiadku przespać się chwilę, jak mówią: “Pół godzinki dla słoninki” .

Niestety ledwo położyłam głowę na poduszkę, wyrywa mnie dzwonek.
-Bo ty zakładałaś mi maila  tydzień temu, a  dziś przyjeżdzam do biura, a mi nie działa.

Podstawowe pytania: zresetowałeś, dobrze wpisałeś hasło, co nie działa…
Jak mi się nie chce walczyć w sobotę….
Dobra, nie jesteś pewien hasła. Zresetuję. Tu masz nowe hasło.
-I co, już działa?
- Nie, nic nie ściąga.
- Hmmm….. Zalogowałam się na skrzynkę.
- Nie ściąga maili, bo nie masz żadnych maili.
Aaaaaaaaa….. No, nie pomyślałem….

Mogłam zacząć od wysłania czegoś na próbę, ale wszystko i tak robiłam prawie przez sen…



Dodaj komentarz

itd.