Prawie jak informatyk











{Grudzień 16, 2011}   Nowe stado

Nowa praca, nowe wyzwania.

Zamieniłam małe i spokojne komputery na olbrzymie maszyny które ryczą głośno a ich naturalny zapach powala siłą i aromatem. Jednak maszyna to maszyna. Tylko trzeba nauczyć się gdzie głaskać, a będzie mruczeć przyjaźnie gdy się oswoi. Te wymagają trochę więcej opieki, bo krążą w ich żyłach płyny o barwie cyjanu, yellow, black i magenty. A jak to z płynami bywa płyną barwną strugą.
Maszyna pluje ciągle, czasem popuści kleksa i ciągle mam szmatkę w pogotowiu by wytrzeć wstydliwe wydzieliny.
Poję ją regularnie by rosła w zdrowiu. A wypić potrafi, co raz nowa litrowa flaszka przemienia się w połacie kolorowych płaszczyzn wypełnionych fragmentami zdjęć i pojedynczymi słowami z których zdania złożą się dopiero po tygodniu czy dwóch gdzieś na drugim końcu Polski.

 

 



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

itd.
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.